Wracając z Los Angeles do San Francisco od razu wiedzieliśmy, że wybierzemy kultową, malowniczą trasę nr 1, czyli Pacific Coast Highway.
Plan
Aby dostać się z LA do SF mamy dwie opcje. Pierwsza z nich to standardowa autostrada, zdecydowanie szybsza trasa. Przejechanie tego odcinka powinno zająć ok 6 godzin.
Drugą opcją jest wybranie się wzdłuż wybrzeża. Cały odcinek liczy ok 700km, a po drodze warto zrobić kilka przystanków. Wiedząc, że trasa nie będzie należała do łatwych oraz chcąc po drodze jeszcze coś zwiedzić, zrobiliśmy sobie nocleg w pięknym miasteczku Monterey. Kojarzycie? To właśnie tam kręcono kultowy już serial Wielkie Kłamstewka, czyli Big, Little Lies.
Co warto zwiedzić wybierając się w podróż po Pacific Coast Hihgway?
PRZYSTANEK NR 1 - MORRO BAY I MORRO ROCK
Spektakularna skała wyrastająca wprost z ocenu w mieście Morro Bay. Idealne miejsce na krótki spacer oraz odpoczynek.
PRZYSTANEK 2 - PIEDRAS BLANCAS
To królestwo leniwie wylegujących się na plaży słoni morskich.
PRZYSTANEK 3 - BIG SUR
Big Sur to rozległy region, który rozciąga się przez około 140km "jedynki". Jest to idealne miejsce aby obejrzeć monumentalne klify oraz rozbijające się o nie fale.
PRZYSTANEK 4 - BIXBY BRIDGE
Bez wątpienia ikona Big Sur. Zapierający dech w piesiach most, którego konstrukcja wkomponowana jest w skały. Warto się tu zatrzymać i podziwiać pływające delfiny! Niestety jedyny minus tego pięknego miejsca to fala aut i turystów, również chcących nacieszyć oczy pięknym widokiem.
PRZYSTANEK 5 - MONTEREY
Nasz punkt docelowy. Przepiękne miasteczko położone wzdłuż wybrzeża. Monterey urzekło mnie swoim spokojem oraz klimatem. Niezwykle malownicza przystań, piękna plaża. My zatrzymaliśmy się w hotelu Monterey Fireplace Inn, który swojego czasu był dostępny na Bookingu.
Komentarze
Prześlij komentarz